Zgłoś nadużycie

Opinia użytkownika: Iskierka_1

Dotycząca firmy: Ekstra Punkt Meblowy

Treść opinii: Zamówiłam przez internet komodę do kompletu mebli, które mam w pokoju. Przewóz miał się odbyć formą przwozową Siódemka, która paczki do 25 km wnosi do mieszkania. Zależało mi na tym, gdyż obawiałam się, że w czasie dostawy towaru mąż będzie w delegacji i nie będzie miał kto wnieść paczkę. W dniu odbioru przesyłki okazało się, że towar przywiozła inna firma, która przyjechała dużym ciężarowym samochodem. Na moim osiedlu jest ograniczenie wjazdu dla samochodów powyżej 3,5 T. Kierowca odmówił zatem podjechania pod klatkę. Mąż musiał zatem podjechać swoim samochodem, przełożyć paczki do auta i sam zanieść mebel do mieszkania. Po otwarciu paczek okazało się, ze poszczególne elementy są zarysowane oraz zgniecione przez paski spinające, których używa się do spinania towarów na palecie. Ewidentnie towar został uszkodzony już w magazynie producenta. Zrobiłam zdjęcia i zgłosiłam reklamację do sklepu. Termin odpowiedzi na reklamację wynosił 14 dni. Po 10 dniach napisałam maila do sklepu z zapytaniem co z reklamacją? Prosiłam o pilną odpowiedź co zrobić z otwartymi paczkami, które zagracały mi cały dziecinny pokój. W odpowiedzi otrzymałam, że sprzedawca uzgadnia z producentem w jaki sposób ma nastąpić naprawa mebla. Po kolejnych 3 dniach przyszła odpowiedź, że zostanie udzielony mi rabat w wysokości 5% wartości ceny. Odpowiedziała, że się nie zgadzam ponieważ jego naprawa zdecydowanie przekroczy tą kwotę i proszę o inne rozwiązanie sprawy. Po kolejnych 4 dniach ponownie napisałam maila, z zapytaniem co dzieje się w sprawie reklamacji i ponownie zwróciłam uwagę na fakt, że rozłożone elementy szafki przeszkadzają mi. Odpowiedziano mi, że właśnie sprzedawca uzgadnia z producentem kiedy pracownicy mogą zajechać do mnie naprawić mebel. Ta odpowiedź mnie zdenerwowała bo oznaczało to kolejne dni czekania. Napisałam, że nie będę dłużej czekać i albo mebel naprawię we własnym zakresie i kwota naprawy zostanie mi zwrócona albo spakuje wszystkie elementy i odeślę towar na koszt sprzedawcy. Sprzedawca odpowiedział, że się nie zgadza i za parę dni ktoś podjedzie. Odpowiedziałam, że w ciągu 7 dni mają wpłynąć pieniądze na konto za naprawę mebla, a jeżeli nie to odsyłam paczki z powrotem i żądam zwrotu wpłaconych pieniędzy. Przed upływem 7 dni sprzedawca wpłacił na konto pieniądze. Cała sprawa z reklamacją trwała ponad miesiąc. W tym czasie nie byłam informowana o postępach w reklamacji. Jakiekolwiek informacje uzyskiwałam po moich ponagleniach w tej sprawie. Na koniec otrzymałam fakturę korygującą na zakup mebla o wartość jaką sprzedawca mi zwrócił na konto. Nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że nigdy nie otrzymałam faktury na zakup wspomnianej szafki.