Zgłoś nadużycie

Opinia użytkownika: demo

Dotycząca firmy: Cafe Strych

Treść opinii: Lokal znajduje się w starej rybackiej chacie wybudowanej jeszcze, gdy Gdynia nie była miastem. W tej chwili jest ukryty pomiędzy kamienicami, a garażami. Trudno tam trafić. Nadaje to kawiarni charakter lekko tajemniczy, jakby osoby w niej bywające były niejako "wtajemniczone". Środek jest podzielony na dwie sale oraz pięterko strychu. Pięterko jest intymnym miejscem, ponieważ stoliki w dużej mierze są porozdzielane i osłonięte. Wystrój całej kawiarni przykuwa uwagę. Każdy stolik jest inny, a wokół ustawione są nie tylko stare dębowe krzesła, lecz także różnej wielkości i wysokości sofy. Wszystko wygląda jak z antykwariatu. Na ścianach wiszą stare fotografie Gdyni, morza, rybaków. Poza tym na ścianach i jętkach skośnego dachu zawieszone są różne stare przedmioty, np. przedwojenny aparat fotograficzny, wózek dziecięcy, tuba od gramofonu i sam gramofon, wiklinowe kosze,stare drewniane narzędzia. Na Strychu zawsze słychać nastrojową muzykę, w większości puszczaną z płyty, ale w lokalu stoi pianino, na którym czasem ktoś gra. Weszłam z koleżanką i udałam się jak zwykle do położonej w głębi sali dla niepalących. W sali tej i tak czuć dym, ponieważ nie ma ona ścian sięgających sufitu - pięterko jest otwarte łącząc przestrzeń sali dla niepalących i palaczy. Wszystkie stoliki w drugiej sali były zajęte lub zarezerwowane.Weszłyśmy więc po drewnanych lekko krętych schodach na piętro i zajęłyśmy stolik. Niedługo potem kelnerka przyniosła menu, w którym znajdował się bogaty wybór herbat, kaw, a także alkoholi. Można było także wybrać chleb ze smalcem i ogórki kiszone, domowe ciasto lub pierogi. Ceny mieściły się w trójmiejskiej średniej, czyli były dość przystępne. Wybrałam jak zwykle czekoladę, ale moja koleżanka nie była pewna wyboru. Zapytała się kelnerki o radę, a ta uprzejmie jej pomogła. Niedługo potem inny kelner przyniósł nasze zamówienie. W trakcie naszego pobytu ów kelner podchodził jeszcze 3 razy z pytaniem, czy nie mamy ochoty na coś więcej. Był życzliwy i przyjacielski. Po skończonym spotkaniu zeszłyśmy na dół i przy ladzie zapłaciłyśmy. Udałam się jeszcze do toalety. Była dość czysta. Niestety w umywalce nie ma ciepłej wody. Lokal bardzo mi się podoba, ma niepowtarzalny w całej Gdyni klimat.