W dniu wczorajszym odwiedziłem restaurację COBA w NML na kolacji. Po wejściu usiedliśmy przy pierwszym stoliku, jednak blat był nieumyty i kleił się, dlatego zdecydowaliśmy się przesiąść do innego miejsca.
Zamówiliśmy zupę rybną, burgera wołowego z bekonem oraz carbonarę. Obsługa lokalu była bardzo sympatyczna — pani, która nas obsługiwała, była miła, spokojna i bardzo profesjonalnie podeszła do całej sytuacji.
Niestety zupa rybna okazała się bardzo słaba. Smakowała jak przygotowana z koncentratu, była zbyt słona i kwaśna, przez co moim zdaniem nie przypominała klasycznej zupy rybnej. Po zgłoszeniu uwag kelnerka przyznała nam rację, przeprosiła i nie doliczyła tego dania do rachunku, co oceniam bardzo pozytywnie. Na koniec zostaliśmy również poczęstowani lizakami.
Carbonara była poprawna, choć według mnie wymaga jeszcze dopracowania. Mam wrażenie, że sposób przygotowania nie do końca odpowiadał klasycznej metodzie wykonania tego dania.
Najlepiej wypadł burger wołowy z bekonem — mięso było dobrze wysmażone, składniki świeże, a całość smaczna i odpowiednia do standardu tego typu lokalu. Drinki również były bardzo dobre — zarówno Hugo 0%, jak i piwo z nalewaka.
Na plus zasługuje także czysta łazienka oraz sprawna praca kuchni. Pomimo kilku zajętych stolików czas oczekiwania na dania był odpowiedni. W lokalu było jednak dość głośno.
Mimo kilku minusów chętnie wrócę ponownie, aby spróbować innych dań i wyrobić sobie pełniejszą opinię o restauracji.
W dniu wczorajszym odwiedziłem restaurację COBA w NML na kolacji. Po wejściu usiedliśmy przy pierwszym stoliku, jednak blat był nieumyty i kleił się, dlatego zdecydowaliśmy się przesiąść do innego miejsca.
Zamówiliśmy zupę rybną, burgera wołowego z bekonem oraz carbonarę. Obsługa lokalu była bardzo sympatyczna — pani, która nas obsługiwała, była miła, spokojna i bardzo profesjonalnie podeszła do całej sytuacji.
Niestety zupa rybna okazała się bardzo słaba. Smakowała jak przygotowana z koncentratu, była zbyt słona i kwaśna, przez co moim zdaniem nie przypominała klasycznej zupy rybnej. Po zgłoszeniu uwag kelnerka przyznała nam rację, przeprosiła i nie doliczyła tego dania do rachunku, co oceniam bardzo pozytywnie. Na koniec zostaliśmy również poczęstowani lizakami.
Carbonara była poprawna, choć według mnie wymaga jeszcze dopracowania. Mam wrażenie, że sposób przygotowania nie do końca odpowiadał klasycznej metodzie wykonania tego dania.
Najlepiej wypadł burger wołowy z bekonem — mięso było dobrze wysmażone, składniki świeże, a całość smaczna i odpowiednia do standardu tego typu lokalu. Drinki również były bardzo dobre — zarówno Hugo 0%, jak i piwo z nalewaka.
Na plus zasługuje także czysta łazienka oraz sprawna praca kuchni. Pomimo kilku zajętych stolików czas oczekiwania na dania był odpowiedni. W lokalu było jednak dość głośno.
Mimo kilku minusów chętnie wrócę ponownie, aby spróbować innych dań i wyrobić sobie pełniejszą opinię o restauracji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.