Niestety mamy zimę więc okres większej zachorowalności. No cóż dostałam receptę-kontynuację antybiotyku i zadowolona idę do apteki gdzie wcześniej go kupiłam,ale niestety nie mieli go na stanie w takiej ilości tabletek jaką potrzebowałam.Mówię sobie nic się nie stało w końcu pod nosem mam aptekę Kolorowa. Po wejściu do apteki okazało się że jest bardzo dużo ludzi ale cóż poczekam. Zajęło to dokładnie 15 min. Były otwarte 3 stanowiska bo 1 było tylko do obsługi bez recepty. Gdy podeszłam do pani i dałam receptę okazało się ,że tego leku nie mają. pani zaproponowała mi zamiennik i tu się mocno zdziwiłam bo z tego co mi wiadomo ten lek nie ma zamiennika. Podziękowałam pani i wyszłam.Samo miejsce było ok bo był kącik dla dzieci, było ogólnie czysto.
W dniu dzisiejszym 10.10.2012 r. udałam się do Apteki Kolorowa celem wykupienia recepty. Stanęłam w kolejce i czekałam, aż zwolni się miejsce przy okienku. Po chwili podeszłam do wolnego okienka, które obsługiwała lekko tęgawa, w okularach z brąz krótkimi włosami starsza Pani. Nie mogę podać imienia, gdyż Pani nie posiadała przypiętego identyfikatora do fartucha. Musiałam wykupić insulinę oraz paski. Apteka nie posiadała pasków, a jak zapytałam się o insulinę to Pani powiedziała: "może i by była". Powiedziałam żeby mi sprzedała tylko insulinę, bo mi się kończy, ale stwierdziła że szkoda recepty i żebym poszła sobie poszukać dalej. Więc poszłam nie znalazłam pasków ani insuliny w innych aptekach bo są braki w magazynach. Wróciłam ponownie po 2 godzinach i trafiłam na tą samą Panią. Była bardzo zaskoczona, że wróciłam. Poprosiłam o samą insulinę. Pani sprawdziła w komputerze i poszła do lodówki po insulinę. Wracając z insuliną podeszła do pierwszej farmaceutki, ponieważ stwierdziła że jest podrobienie adresu na recepcie dokładniej chodziło o nazwę ulicy. Po sprawdzenie recepty podeszła z kolei do drugiej Pani (młodszej), która stwierdziła że kolor długopisu jest jednakowy i recepta nie jest podrobiona. Po długim oczekiwaniu w końcu dostałam insulinę zapłaciłam, dostałam resztę i musiałam się upomnieć o paragon.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.