Memento Mori

(5.00)

Dodaj opinię

Firma nie otrzymała jeszcze żadnego certyfikatu jakości obsługi.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1 z 1)

Pewnego dnia mama...
Pewnego dnia mama poszła na cmentarz trochę uporządkować groby. Przed grobem mamy zamykaną ławkę. Tego dnia mama otworzyła ławkę, bo chciała sięgnąć po ścierkę. Ręką złapała coś co wyglądało jak ścierka a następnie odskoczyła. Okazało się, że zalęgły się tam osy i zrobiły sobie gniazdo - ul. Było ich pełno, a kiedy mama otworzyła i sięgnęła ręką one zaczęły latać jak szalone. W pośpiechu oddaliła się z tamtego miejsca i nie wiedziała co robić. Udała się do bramy głównej cmentarza, gdyż są tam sklepy i zakład pogrzebowy. Poszła do Memento Mori i powiedziała jednej osobie, że przy grobie zalęgły się osy i nie wie co robić. Stwierdziła, że może jakaś trutka by pomogła. Osoba, której mama to powiedziała od razu zareagowała i wyszła z pomocą. Powiedziała, że zaraz zadzwoni na straż pożarną, żeby przyjechali i się tym zajęli. Tak tez zrobiła a straż była już po paru minutach. Strażacy przyjechali w pełni gotowi na stawienie czoła osom. Mama zaprowadział ich w to miejsce a oni zaczęli swoją pracę. Po chwili nie było już zagrożenia. Zadowolona, że udało się to tak sprawnie i szybko zrobić podziękowała strażakom za pomoc. Sprzedawczyni z Memento Mori okazała się bardzo pomocna i przemiła. Takich ludzi powinno być więcej.

Paulina_587

22.11.2010

Placówka

Miastko, Kazimierza Wielkiego

Nie zgadzam się (0)

Memento Mori

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż Memento Mori?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Pewnego dnia mama...
Pewnego dnia mama poszła na cmentarz trochę uporządkować groby. Przed grobem mamy zamykaną ławkę. Tego dnia mama otworzyła ławkę, bo chciała sięgnąć po ścierkę. Ręką złapała coś co wyglądało jak ścierka a następnie odskoczyła. Okazało się, że zalęgły się tam osy i zrobiły sobie gniazdo - ul. Było ich pełno, a kiedy mama otworzyła i sięgnęła ręką one zaczęły latać jak szalone. W pośpiechu oddaliła się z tamtego miejsca i nie wiedziała co robić. Udała się do bramy głównej cmentarza, gdyż są tam sklepy i zakład pogrzebowy. Poszła do Memento Mori i powiedziała jednej osobie, że przy grobie zalęgły się osy i nie wie co robić. Stwierdziła, że może jakaś trutka by pomogła. Osoba, której mama to powiedziała od razu zareagowała i wyszła z pomocą. Powiedziała, że zaraz zadzwoni na straż pożarną, żeby przyjechali i się tym zajęli. Tak tez zrobiła a straż była już po paru minutach. Strażacy przyjechali w pełni gotowi na stawienie czoła osom. Mama zaprowadział ich w to miejsce a oni zaczęli swoją pracę. Po chwili nie było już zagrożenia. Zadowolona, że udało się to tak sprawnie i szybko zrobić podziękowała strażakom za pomoc. Sprzedawczyni z Memento Mori okazała się bardzo pomocna i przemiła. Takich ludzi powinno być więcej.