Idąc chodnikiem, zupełnie przypadkowo, byłem świadkiem sytuacji w której kierowca autobusu zamknął drzwi przed nosem młodego, ok 18 lat, człowieka. Kierowca musiał widzieć go w lusterku, gdy chłopak dobiegał. Chcę zaznaczyć że autobus był przed czasem ok 2 minuty.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.