Tak się składa iż w podziemiach pod rodem Dmowskiego jestem prawie codziennie, nawet kilka razy, jadąc do pracy i przesiadając się właśnie tam przechodzę obok zlokalizowanych tam punktów handlowych. Dziś mam chwilę więc zaglądam do sklepu oferującego torebki. Jest to lokal dość ciasny, mało komfortowy. Na dwóch kołowrotkach są wyeksponowane torebki pogrupowane cenowo (29 zł, 39zł, 49zł, 59zł) w głębi zaś stoją walizki. Modele są raczej dość przeciętne. Na zapleczu bałagan. Sprzedawca jedna Pani wychodzi na moment jak się okazuje aby rozmienić pieniądze. Sklep dla cierpliwych klientów którym nie przeszkadza szturchanie i przeciskanie się do interesującego nas towaru.
Tak się składa iż w podziemiach pod rodem Dmowskiego jestem prawie codziennie, nawet kilka razy, jadąc do pracy i przesiadając się właśnie tam przechodzę obok zlokalizowanych tam punktów handlowych. Dziś mam chwilę więc zaglądam do sklepu oferującego torebki. Jest to lokal dość ciasny, mało komfortowy. Na dwóch kołowrotkach są wyeksponowane torebki pogrupowane cenowo (29 zł, 39zł, 49zł, 59zł) w głębi zaś stoją walizki. Modele są raczej dość przeciętne. Na zapleczu bałagan. Sprzedawca jedna Pani wychodzi na moment jak się okazuje aby rozmienić pieniądze. Sklep dla cierpliwych klientów którym nie przeszkadza szturchanie i przeciskanie się do interesującego nas towaru.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.