Opinie wystawione przez użytkownika: endri

Dnia 18 lutego udałem się na zakupy do marketu Tesco

Dnia 18 lutego udałem się na zakupy do marketu Tesco, mieszczącego się przy ul. Wyszyńskiego 107 w Łodzi. Sklep był posprzątany, towar na półkach był poukładany, gdzieniegdzie ustawione były metalowe wózki z towarem, które nieznacznie utrudniały przechodzenie. Towar posiadał wyraźne i czytelne ceny. Podszedłem do jednego z pracowników i zapytałem o obowiązującą promocję. Pan udzielił mi szczegółowych informacji. Kiedy zrobiłem zakupy udałem się do kas. W dniu dzisiejszym, było czynnych 5 kas, do każdej stało mniej więcej około 2 klientów. Obsługa przebiegała szybko i sprawnie. Kiedy podszedłem do kasy, Pani przywitała się ze mną, poprosiła o kartę na punkty. Ubrana była w strój Tesco, posiadała przypięty identyfikator z imieniem oraz zajmowanych stanowiskiem. Pani szybko kasowała zakupiony towar, przyjęła bony, które bez problemu szybko zostały zrealizowane. Pani na koniec podziękowała za zakupy.

Dnia 12

Dnia 12-02-2010 udałem się do sklepu na zakupy. W dniu wizyty padał śnieg. Sklep był posprzątany. W sklepie, w niektórych miejscach, dosyć trudno było się poruszać, ponieważ wystawione były palety z towarem. Na sali sprzedaży próbowałem znaleźć pracownika i zapytać się o dostępność produktu, ale niestety nikogo nie udało mi się spotkać, chodząc pomiędzy regałami. Sklep był dobrze zaopatrzony, większość towarów posiadała czytelne ceny. Kiedy ustawiłem się w kolejce do kasy, przede mną stało 6 osób w kolejce. Na 6 dostępnych kas, były czynne tylko 3, przez co ustawiały się duże kolejki. Robiąc zakupy w innych dyskontach, kiedy zaczynają tworzyć się kolejki, uruchamiane są dodatkowe kasy, w tym sklepie też tak dotychczas było, ale w dniu dzisiejszym musiałem stać w długiej kolejce. Po podejściu do kasy, Pani przywitała się ze mną, szybko kasowała zakupiony towar, szybko poprosiła o zrealizowanie transakcji kartą. Obsługa była miła, sympatyczna, sklep był dobrze zaopatrzony, trudno było poruszać się między pułkami z powodu rozstawionych palet z produktami.

Dnia 12 02 2010 udałem się na zakupy do hipermarketu

Dnia 12/02/2010 udałem się na zakupy do hipermarketu Carrefour w Łodzi na ulicy Bandurskiego. Parking należący do marketu był odśnieżony, łatwo znalazłem miejsce do zaparkowania. Robiąc zakupy poszedłem na dział owoce oraz warzywa. Poszedłem do wag, gdzie waży się zakupiony towar. Była bardzo długa kolejka, ponieważ z dwóch wag, była czynna tylko jedna, w drugiej skończył się papier. Poinformowałem jedną z Pań z personelu, że skończyła się taśma w wadze i przez to tworzą się kolejki, czy mógłby ktoś wymienić. Pani odpowiedziała, że zaraz to zrobi, przecież się nie rozdwoi. Pani wymieniła taśmę od razu, ale jej komentarz moim zdaniem był zupełnie niepotrzebny. Po zrobieniu zakupów, udałem się do kasy. Tutaj ponownie natrafiłem na dużą kolejkę. Było czynnych parę kas. Byłem 10 w kolejce. Po szybkim zrobieniu zakupów, musiałem stać w kolejce 15 minut. Kiedy w końcu nadeszła moja kolej, poprosiłem Panią, żeby sprawdziła cenę chusteczek nawilżających, ponieważ w regale nie było ceny akurat na ten produkt. Pani sprawdziła cenę, która nie była dla mnie atrakcyjna, więc podziękowałem. Pani poinformowała mnie, że będzie musiała dzwonić po kogoś żeby wycofać towar. Zamiast zrobić to w połowie kasowania zakupionych przeze mnie produktów, Pani zadzwoniła dopiero na sam koniec, jak skasowała wszystkie produkty. Musiałem czekać około 5 minut, zanim przyszła Pani i wycofała zakupiony towar. Kiedy Pani wycofała towar i chciałem zapłacić kartą, okazało się, że Pani wcisnęła przycisk, jakbym dokonywał płatności gotówką. Dobrze, że akurat była Pani przy kasie, która cofała sprawdzany przeze mnie towar, bo szybko i sprawnie pomogła kasjerce rozwiązać problem. Myślałem, że szybko i sprawnie zrobię zakupy, jednak po zrobieniu zakupów straciłem 20 minut. 15 na oczekiwanie w kolejce, 5 przy kasie, na wycofanie towaru, którego cena mi nie odpowiadała, oraz na zatwierdzenie płatności kartą, a nie gotówką.

W dniu wczorajszym tj

W dniu wczorajszym tj. 20.01.2010 w środę udałem się do punktu Plusa mieszczącego się w CH Manufaktura w Łodzi przy ulicy Karskiego. Zepsuł mi się telefon i poszedłem oddać go do naprawy, ponieważ jest na gwarancji. Za pierwszym razem, kiedy podszedłem do mPunktu, salon był zamknięty, na żaluzji była przyczepiona kartka, zaraz wracam. Udałem się do sklepu RTV, który mieścił się w pobliżu pooglądać sprzęt w czasie oczekiwania. Po wróceniu do mPunktu po około 20 minutach wszedłem do środka. Przede mną w kolejce stały 2 osoby. Czynne było tylko jedno stanowisko, przy którym obsługiwała Pani. W kolejce musiałem odczekać 20 minut, ponieważ pierwsza osoba przedłużała umowę, druga z Pań składała reklamację. Kiedy nadeszła moja kolej, Pani przywitała się ze mną, zapytała o powód wizyty, zaproponowała swoją pomoc. Ubrana była elegancko, posiadała przypięty identyfikator. Pani uzyskała ode mnie informacje dotyczące wadliwego telefonu, przyjęła reklamację, poinformowała, że skontaktuje się ze mną w przeciągu 2 tygodni, jak tylko telefon zostanie naprawiony. Pani szybko wprowadziła dane do systemu. Na koniec rozmowy pożegnała się ze mną. Wg mnie zbyt długi czas oczekiwania na obsługę, powinien być jeszcze jeden konsultant do pomocy.

Ponieważ minął tydzień

Ponieważ minął tydzień, a teściowa nie otrzymała żadnej umowy i nie było kuriera, zadzwoniłem w jej imieniu zapytać się na jakim etapie ta sprawa. Po wysłuchaniu automatycznej sekretarki oraz wybraniu odpowiednich numerów, połączyłem się z konsultantem. Pan odbierający telefon wymienił nazwę firmy oraz przedstawił się. Poinformowałem o problemie. Pan poprosił o podanie numeru telefonu, numeru klienta, poprosił również do telefonu na moment moją teściową, w celu zweryfikowania, że rozmawia z właścicielem telefonu, poprosił o podanie numeru pesel oraz serii i numeru dowodu osobistego. Pan poinformował, że przesyłka wyszła z Netii, że jeszcze nie minął okres 14 dni, że nie może jeszcze uruchomić procedury reklamacyjnej. Pan poprosił, żebyśmy poczekali jeszcze do środy, jeżeli nie dojdzie do nas kurier, poprosił o telefon w tej sprawie. Pan pożegnał się i życzył miłego dnia. Jeżeli chciałem dowiedzieć się na jakim etapie jest umowa, konsultantowi powinien wystarczyć numer klienta, numer PESEL oraz numer telefonu w sprawie którego dzwonię. Pan jednak życzył sobie rozmawiać z właścicielem na którą jest linia telefoniczna.

Ocena z dnia: 18.10.2009
Netia Oddział

Dnia 3 października zadzwoniłem na infolinię Netii

Dnia 3 października zadzwoniłem na infolinię Netii. Po kilku minutach połączyłem się z konsultantem. Pani odbierająca telefon przedstawiła się, wymieniła nazwę firmy i zapytała się w czym może mi pomóc. Pani po uzyskaniu ode mnie numeru telefonu na której ma być świadczona usługa na internet oraz telefon, poprosiła na moment teściową, poprosiła o podanie numeru PESEL oraz serię i numer dowodu osobistego. Po podaniu tych danych konsultant wprowadził umowę, Pani poinformowała mnie, że wysyła przesyłkę, przyjedzie kurier, przywiezie umowę na internet.Pani zaproponowała obowiązującą promocję na internet oraz telefon, poinformowała o opłatach, że przez pierwsze 6 miesięcy za internet oraz telefon teściowa będzie płacić 2 zł., następnie przez pozostały okres umowy odpowiednio 49 zł. za internet oraz 45 zł. za telefon, gdzie będzie do wykorzystania 120 minut. Na koniec rozmowy Pani pożegnała się ze mną i życzyła miłego dnia.

Ocena z dnia: 18.10.2009
Netia Oddział

Pod koniec września zbliżał się koniec umowy na internet u

Pod koniec września zbliżał się koniec umowy na internet u mojej teściowej. Ponieważ jest wiele ofert, a ona na tym dokładnie się nie zna, zostałem poproszony o pomoc. Zadzwoniłem na numer infolinii. Po odczekaniu około 10 minut, udało mi się połączyć z konsultantem. Po podaniu numeru telefonu oraz numeru klienta Pani udzieliła mi informacji o dostępnej na tym numerze promocji. Ponieważ telefon jest na linii TP S.A., Pani zaproponowała mi promocję dla klientów na linii TP. Poinformowałem Panią, że coś się nie zgadza, ponieważ wchodząc na stronę internetową i wprowadzając numer telefonu wraz z numerem kierunkowym oraz adresem, wyświetla mi się zupełnie inna, korzystniejsza dla mnie promocja. Pani powiedziała, że być może wyświetla mi się inna promocja, ale jest ona dla klientów na łączach Netii, że być może jest to jakiś błąd na stronie. Po uzyskaniu informacji poinformowałem Panią, że jeszcze musimy się zastanowić i jak podejmiemy decyzję, skontaktujemy się z infolinią. Pani podziękowała za rozmowę i pożegnała się. Informacje przedstawione przez konsultanta są inne od przedstawionych na stronie internetowej.

Ocena z dnia: 17.10.2009
Netia Oddział

Dnia 19 09 2009 odwiedziłem stronę internetową firmy

Dnia 19/09/2009 odwiedziłem stronę internetową firmy mixelektronics.pl. Szukałem kuchenki mikrofalowej oraz garnków 17 częściowych Tefal. Strona internetowa jest czytelna i przejrzysta. Spodobało mi się wpisywanie szukanych danych w pole SZUKAJ - wprowadzając dane hasło, rozwija się lista dostępnych, szukanych haseł. Strona internetowa jest dosyć czytelna, łatwo się po niej poruszać w celu odnalezienia sprzętu. To co może wpłynąć na decyzję przy zakupie wybranych produktach w sklepie Mixelektornics, to możliwość zbierania punktów Payback, ponieważ posiadam kartę partnerską i zbieram punkty, z późniejszą możliwością wymiany na nagrody.

Ocena z dnia: 21.09.2009
Mix electronics Oddział

Dnia 31

Dnia 31-08-2009 roku wjechałem na stację benzynową zatankować samochód służbowy. Podjechałem do dystrybutora. Tankując rozejrzałem się po terenie stacji benzynowej. Stacja była posprzątana, trawa skoszona. Po zatankowaniu wszedłem do sklepu zapłacić rachunek. Ponieważ nie często tankuję samochód służbowy, z głowy wyleciał mi numer NIP firmy. Pani przy kasie nie okazywała zniecierpliwienia, musiałem odnaleźć numer NIP. Pani szybko przygotowała dla mnie fakturę, ponieważ dane były już w bazie. Pani podziękowała za zakupy na stacji oraz zaprosiła do ponownego odwiedzenia. Po przyjechaniu do pracy zastanowiłem się, czy Pani naliczyła mi punkty, za zatankowane paliwo, ponieważ płaciłem kartą kredytową, tą samą, którą zbiera się punkty. Zadzwoniłem do BOK BP Partner Club i zapytałem się, czy zostały naliczone punkty za transakcję na stacji benzynowej. Pani odpowiedziała, że prawdopodobnie obsługa ze stacji omyłkowo nie nabiła punktów. Muszę udać się na stację z paragonem, lub ksero faktury, wtedy punkty zostaną doliczone do konta.

Dnia 28 08 2009 roku podjechałem na stację benzynową

Dnia 28/08/2009 roku podjechałem na stację benzynową mieszczącą się przy ulicy Rzgowskiej 252. Teren stacji benzynowej był posprzątany i czysty. Zatrzymałem się przy dystrybutorze i zatankowałem paliwo. Po wejściu do sklepu ustawiłem się w kolejce. Były czynne dwie kasy, a na zewnątrz stacji były zajęte prawie wszystkie dystrybutory. Ustawiłem się w kolejce. Po około 5 minutach zostałem wreszcie poproszony do kasy. Uregulowałem należność kartą kredytową BP, Pan przy kasie bez problemu nabił mi punkty za tankowanie. Wręczył mi również kupon, przy ponownym tankowaniu w ciągu 5 dni od dnia dzisiejszego, za kolejne tankowanie, zdobyte punkty zostaną powiększone X 2. Na koniec wizyty Pan pożegnał się ze mną i zaprosił do ponownego odwiedzenia stacji benzynowej.

Ponownie otrzymałem telefon od przedstawiciela handlowego

Ponownie otrzymałem telefon od przedstawiciela handlowego firmy Dialog, tego z którym podpisywałem umowę. Pan bardzo przeprosił, że nie wiedział wtedy, że najpierw musi zostać podpisana cesja, następnie po 30 dniach powinna być podpisana umowa na świadczenie usług certyfikacyjnych. Pan zaproponował, że jeszcze raz przyjedzie i podpiszemy jeszcze raz umowę na internet. Podziękowałem Panu za rozmowę. Z informacji, które otrzymałem wcześniej od konsultantów Dialogu wynikało, że handlowiec nie pracuje już dla nich. Zadzwoniłem na infolinię Dialogu i po połączeniu z konsultantem, zapytałem się, czy istnieje możliwość odtworzenia wcześniej przeprowadzonych rozmów z konsultantami. Konsultant odpowiedział, że istnieje taka możliwość, ale musiałbym osobiście zgłosić się do siedziby Dialogu. Na pytanie gdzie, Pani odpowiedziała że we Wrocławiu. Ponieważ mieszkam w Łodzi, stwierdziłem, że jest to trochę za daleko. Zapytałem się, co mam zrobić, ponieważ mijają dwa miesiące od podpisania umowy na internet, a w dalszym ciągu nie mam od nich żadnej informacji oficjalnej, żadnego wyjaśnienia, dlaczego internet nie został podłączony. Konsultant odpowiedział, że nie ma możliwości przyjęcia zgłoszenia telefonicznie, że mogę to zrobić albo w POK w Łodzi, albo listownie, nie ma możliwości przesłania np. faksu z reklamacją. Podziękowałem za rozmowę i postanowiłem udać się po POK w Łodzi.

Ocena z dnia: 05.09.2009
Dialog Oddział

Otrzymałem telefon z Punktu Obsługi Klienta z informacją o

Otrzymałem telefon z Punktu Obsługi Klienta z informacją o umowie na internet. Pan poinformował mnie, że umowa podpisana miesiąc temu nie weszła w życie, ponieważ powinna zostać podpisana po 30 dniach od zrobienia cesji na danym numerze telefonu. Ponieważ cesja oraz umowa na internet została podpisana w tym samym czasie, Dialog nie może uruchomić usługi na internet. Musielibyśmy podpisać nową umowę na usługi internetowe i wtedy wszystko będzie w porządku. Zirytowałem się trochę i poprosiłem o wyjaśnienie, dlaczego przedstawiciele są źle przeszkoleni i wprowadzają ludzi w błąd, podpisałem raz umowę, Dialog ma na uruchomienie usługi 30 dni, jak do tej pory nikt sam się ze mną nie skontaktował. Pan odpowiedział mi, że przedstawiciel, który podpisywał ze mną umowę, u mnie w domu, nie dostarczył umowy, że już nie pracuje dla Dialogu, dlatego dopiero po mojej interwencji otrzymałem negatywną odpowiedź. Ponieważ zależało mi na podłączeniu internetu, poprosiłem, czy moglibyśmy przyśpieszyć uruchomienie internetu na mojej linii tp., czy może od razu ktoś mógłby przyjechać z modemem, żebym dwa razy nie musiał czekać. Konsultant poinformował mnie, że niestety, standardowo od podpisania umowy, jest 30 dni na podłączenie usługi. Podziękowałem za informację i poinformowałem, że muszę się jeszcze zastanowić, czy będę korzystał z usług dialogu.

Ocena z dnia: 05.09.2009
Dialog Oddział

Dnia 27 04 2009 udałem się do punktu obsługi klienta

Dnia 27/04/2009 udałem się do punktu obsługi klienta Dialog, ponieważ minęły 3 tygodnie od podpisania umowy a nie otrzymałem przyjechał do mnie żaden kurier z zestawem podłączeniowym do internetu. Po wejściu do środka, musiałem czekać na obsługę konsultanta, pomimo że Pan nikogo nie obsługiwał nie zajął się od razu obsługą. Pan po około 4 minutach poprosił mnie do swojego stanowiska. Po podaniu danych identyfikacyjnych Pan stwierdził, że w systemie widzi żadnej umowy na internet. Ponieważ miałem umowę na świadczenie usług internetowych, którą podpisałem 3 tygodnie wcześniej, udostępniłem ją Panu. Pan pozwolił sobie ją skserować oraz poinformował mnie, że oddzwoni, jak tylko coś będzie wiedział. Nie spodobało mi się, że musiałem czekać na obsługę aż tyle czasu, pomimo, że pracownik nikogo nie obsługiwał, po drugie umowa była podpisana 3 tygodnie wcześniej a w systemie nie było żadnej informacji na ten temat. Pan podziękował za wizytę oraz poinformował, że skontaktuje się ze mną.

Dnia 06 04 2009 przyjechał do nas do domu przedstawiciel

Dnia 06/04/2009 przyjechał do nas do domu przedstawiciel Dialogu. Została podpisana cesja na telefon ( z powodu zmiany danych osoby, na którą był wcześniej telefon na linii tp.) oraz umowa na usługi internetowe. Internet miał być włączony w terminie 30 dni od podpisania umowy. Szyba, miła obsługa, Pan przyjechał w umówionym terminie oraz przedziale godzinowym.

Ocena z dnia: 05.09.2009
Dialog Oddział

Dnia 03 08 2009 robiłem zakupy w supermarkecie Stokrotka

Dnia 03/08/2009 robiłem zakupy w supermarkecie Stokrotka przy ulicy Plantowej w Łodzi. W sklepie panował porządek, Panie które spotkałem przechodząc po sklepie miały przypięte identyfikatory, towar powykładany na pułkach posiadał przypięte, czytelne ceny. Kiedy udałem się do kasy Pani zaproponowała zakupu płatnej torebki, szybko i sprawnie kasowała towar. Po wyjściu ze sklepu, otworzyłem od razu Mleko Jowi o smaku waniliowych, które zakupiłem. Przy otwieraniu, usłyszałem charakterystyczne PSSSSS….. Okazało się, że mleko jest po prostu popsute. Wróciłem, więc do sklepu i poprosiłem o wymianę towaru na nowy. Pani z obsługi przy kasie, poprosiła Panią kierowniczkę. Podeszła do mnie Pani, Asystent Kierownika. Pani nie przywitała się, poszła ze mną do chłodni i wymieniła butelkę wadliwego mleka waniliowego na nowe. Na terenie sklepu przy Pani Asystentce Kierownika, sprawdziłem, czy mleko jest świeże i nadaje się do picia. Ponownie usłyszałem PSSS, jakby mleko było gazowane. Powiedziałem Pani, że to mleko niestety też jest zepsute, pomimo dobrej daty przydatności. Pani stwierdziła, że mleko jest jednak dobre i pachnie wanilią, kiedy było naprawdę zepsute. Poprosiłem Panią, żeby powąchała to mleko. Pani bez słowa udała się do kasy. Nie powiedziała, proszę poczekać, zapraszam za mną, wymienimy towar, lub oddamy gotówkę. Zrozumiałem, że poszła wypłacić mi pieniądze. Pani zabrała mi paragon, nie pytała się, czy będę go potrzebował. Była raczej obojętna, nie przeprosiła mnie za zaistniałą sytuację. Rozumiem, że są upały, że towar mógł sam się popsuć, podczas transportu, ale nie można komuś na siłę wmawiać, że mleko jest dobre, kiedy naprawdę nie nadawało się do spożycia. Pani z wielką łaską oddała mi 3,50 zł. nie usłyszałem nawet słowa przepraszam, ani do widzenia. Bardzo rozczarowałem się z obsługi w tym sklepie.

Ponieważ udawałem się do marketu Carrefour po drodze

Ponieważ udawałem się do marketu Carrefour po drodze wstąpiłem do apteki Kwiaty Polskie.(wydawało mi się, że jest to najtańsza apteka). Razem z siostrą weszliśmy do środka. W aptece był jeden klient, oraz jeden sprzedawca. Pani miała sporo recept do zrealizowania, a my czekaliśmy i czekaliśmy. W międzyczasie do apteki weszło parę innych klientów. Kiedy czekaliśmy, z zaplecza na teren apteki wchodziła Pani i uzupełniała towar w szufladach, jednak nie zainteresowała się oczekującymi w kolejce, spojrzała się tylko, nie powiedziała dzień dobry. Po około 6 minutach, kiedy w sklepie pojawiło się sporo oczekujących, inna Pani uruchomiła kasę. Uśmiechnęła się i przywitała z nami. Szybko zrealizowała recepty oraz doradziła w wyborze leku uspokajającego. Pani szybko przyjęła zapłatę kartą kredytową, wydała potwierdzenie zapłaty oraz paragon. Kiedy wyszliśmy z apteki, zwróciłem na inną cenę na jednym z 3 zakupionych opakowań. Różnica w cenie była około 7 złotych. Udałem się jeszcze raz do apteki, podszedłem do kasy i poprosiłem o wyjaśnienie różnicy w cenie. Pani sprawdziła w systemie, przeprosiła mnie, wyjaśniając że opakowanie jest ometkowane złą ceną, a ma jedną cenę w systemie. Podziękowałem i wyszedłem ze sklepu. Myślałem, że ceny w tej aptece są najatrakcyjniejsze, dużo emerytów stoi w kolejkach sięgających 20 osób w centrum miasta. Jednak jest tańsza apteka w Łodzi, gdzie również trzeba odczekać swoje, ale ceny są o wiele tańsze niż w Kwiatach Polskich.

W dniu wczorajszym tj

W dniu wczorajszym tj. 22/08/2009 wjechałem na stację benzynową znajdującą się na ulicy Maratońskiej w Łodzi. Podjechałem do dystrybutora z gazem. Od razu podszedł do mnie pracownik podjazdu. Przywitał się i zapytał się, czy ma zatankować do pełna. Poprosiłem o zatankowanie gazu do pełna. Teren należący do stacji benzynowej był posprzątany, dystrybutory były czyste. Pracownik tankował gaz a ja udałem się z synem do sklepu. Pooglądaliśmy wystawione produkty, syn lubi bardzo okolice z zabawkami. Wszystkie zabawki posiadały ceny, inne produkty również posiadały ceny. Podeszliśmy do kasy. Pan przywitał się z nami. Poprosił o kartę na punkty Vitay, zapytał się czy życzę sobie np. choinkę zapachową do samochodu. Podziękowałem. Pan poinformował mnie o obecnej promocji na stacjach Orlenu, że tankując paliwo, mam szansę na wygraną. Wręczył mi katalog z produktami, które mogę zdobyć za punkty. Pan szybko zrealizował zapłatę kartą kredytową, wydał mi potwierdzenie transakcji oraz paragon. Pan podziękował za zakupy oraz zaprosił do ponownego odwiedzenia sklepu. Na koniec pożegnał się z nami. Szybka, miła obsługa.

Ocena z dnia: 23.08.2009
ORLEN Oddział

Dnia 14 08 2009 wyjeżdżając poza miasto wjechałem na stację

Dnia 14/08/2009 wyjeżdżając poza miasto wjechałem na stację benzynową Orlen, mieszczącą się na ulicy Wojska Polskiego w Łodzi. Podjechałem do dystrybutora z gazem. Przy dystrybutorze nie znajduje się żaden przycisk do przywołania obsługi. Przede mną podjechał jeszcze jeden samochód i pan poszedł do środka ( zawołać po Pana z obsługi, żeby zatankować gaz). Kiedy Pan zatankował już samochód osoby przede mną, poprosiłem o zatankowanie gazu do pełna, sam wcześniej zatankowałem już benzynę. Udałem się do sklepu. Pani poprosiła mnie do kasy, przywitała się ze mną. Zapytała się czy zbieram punkty Vitay. Pani poinformowała mnie, że żeby otrzymać kartę, muszę zatankować za kwotę 100 zł. Poradziła, żebym dokupił coś jeszcze, np. gumę do żucia. Pani poprosiła mnie o moje dane, szybko przygotowała dla mnie kartę. Poinformowała o bieżących promocjach. Pani zaprosiła mnie do ponownego odwiedzenia stacji benzynowej, pożegnała się ze mną. Ponieważ na stacji byłem z synem, uśmiechała się do niego i nawiązywała z nim rozmowę. Bardzo miła, szybka obsługa.

18 lipca 2009 udaliśmy się z żoną do Media Markt

18 lipca 2009 udaliśmy się z żoną do Media Markt. Chcieliśmy kupić sprzęt AGD do kuchni. Po 10 minutach oglądania kuchenek, płyt, zmywarek oraz okapów ponieważ nikt do nas nie podszedł i nie zainteresował się nami, udaliśmy się do Pana z obsługi i poprosiliśmy o pomoc w wyborze sprzętu. Pan był bardzo pomocny, miły. Zaproponował nam dobry sprzęt. Po wybraniu 4 artykułów, Pan zaproponował nam również zakup mikrofali w bardzo dobrej cenie. Poprosiliśmy o spisanie wybranych modeli na kartce wraz z cenami, zapytaliśmy się o możliwość uzyskania rabatu przy takim zamówieniu oraz płatności gotówką. Pan przeprosił nas na moment, powiedział, że musi uzyskać zgodę kierownika. Po około 3 minutach Pan wrócił. Na kartce miał spisane ceny już po rabatach. Polecony przez Pana towar był dobry, towar był dostępny od ręki, z dostarczeniem i wniesieniem do domu gratis na terenie Łodzi, jednak cena - nawet po przyznanym rabacie, była droższa o ponad 1000 zł. w porównaniu ze sprzętem, który ostatecznie zdecydowaliśmy się zakupić w dwóch sklepach internetowych. Bardzo dobra, fachowa obsługa, Pan poświęcił na sporo czasu, uzyskał informacje, jakiego sprzętu szukamy, w jakim przedziale cenowym, co dla nas jest ważne, towar dostępny od ręki, z możliwością obejrzenia, dotknięcia, porównania z innym sprzętem, cena jak dla mnie nie do przyjęcia - ponad 1000 zł. różnicy w porównaniu z innymi sklepami internetowymi jak dla mnie jest to bardzo dużo pieniędzy - sklep nie powinien narzucać aż tak wielkiej marży. Przyznaję ocenę 5, ponieważ obsługa w sklepie była bardzo pomocna, Pan doradził mi oraz pomógł wybrać sprzęt, był tylko do mojej dyspozycji, całą uwagę skupił na nas.

Dnia 20 lipca 2009 r

Dnia 20 lipca 2009 r. złożyłem telefonicznie zamówienie na płytę gazową oraz okap kuchenny w sklepie internetowym Euro RTV AGD. Zależało mi na szybkim zakupie towaru. Pan przyjmujący zamówienie uzyskał ode mnie podstawowe dane, tzn. imię oraz nazwisko. Po telefonicznym potwierdzeniu zamówionych produktów uzgodniliśmy dostarczenie przesyłki dnia następnego z odbiorem osobistym w sklepie znajdującym się najbliżej mojego miejsca zamieszkania, za co przyznaję bardzo duży +, ( dużo placówek na terenie Łodzi - 5). Wybrana przeze mnie płyta gazowa w atrakcyjnej cenie, była dostępna w tym sklepie, w Neo24 czas oczekiwania około 48 godzin, jeżeli nie dłuższy. Następnego dnia, tj. 21-07 udałem się do sklepu na ulicy Pojezierskiej 93, znajdującego się w markecie Tesco. Po podaniu numeru zamówienia, Pani udała się na zaplecze. Po chwili wróciła i poprosiła o pomoc koleżankę, ponieważ nie mogła znaleźć zamówienia. Druga z Pań sprawdziła najpierw numer zamówienia w systemie komputerowym, następnie poszła i szybko znalazła zamówione przeze mnie przesyłki. Panie przyniosły zamówiony przeze mnie sprzęt. Szybko została przygotowana dla mnie faktura. Uregulowałem należność. Bardzo szybka realizacja zamówienia, szybka obsługa, dobra cena, możliwość odbioru osobistego w sklepie, duża ilość sklepów na terenie Łodzi.

Ocena z dnia: 23.08.2009
RTV EURO AGD Oddział

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem