Opinie wystawione przez użytkownika: Paulina_62

Zaraz po wjechaniu na stację i zajęcia stanowiska do

Zaraz po wjechaniu na stację i zajęcia stanowiska do tankowania, zauważył mnie pracownik i zaoferował pomoc w tankowaniu. Często tam tankuję i przeważnie nikt się nie interesował klientem. Duży plus za tą zmianę, że nie trzeba prosić się o pomoc. Pani na kasie cierpliwie sprawdzała moje punkty i ewentualne możliwości wyboru prezentu. Bardzo miła obsługa. Ceny obowiązujące na stacji są bardzo zawyżone, co zniechęca do zakupów.

Korzystam z usług tego banku od prau lat

Korzystam z usług tego banku od prau lat. Moim zdaniem dużym plusem jest to, że nie płacę nic za prowadzenia konta i kartę do bankomatu. Wszystko załatwiam przez internet w domu i nie muszę nigdzie jeździć. Mają dobrą ofertę jeśli chodzi o lokaty. Korzystam tam również z konta walutowego Euro, gdzie jest dobre oprocentowanie. Moim zdaniem pod każdym względem ten bank działa bez zarzutu. Nigdy mnie nie zawiódł. Liczba bankomatów jest jak dla mnie wystarczająca i nie mam problemu z dostępem do nich. Jest dużo możliwości ulokowania swoich oszczędności.

Bardzo dobry kontakt

Bardzo dobry kontakt, zwłaszcza telefoniczny. Można zniżki uzyskać, jak zarazem fachowe doradztwo. Sklep bez zarzutów, zawsze można liczyć na ich pomoc, zwłaszcza Andrzeja, z którym można się kontaktować poza godzinami funkcjonowania sklepu.

W piątek wieczorem złamałam akryla u kciuka i w sobotę

W piątek wieczorem złamałam akryla u kciuka i w sobotę szukałam salonu, który znajdzie chwilkę by to naprawić. Trafiłam do La Pink. Milutka pani szefowa od razu mnie przyjęła. Stanowisko pracy w nieładzie, ale można to zrozumieć, bo w soboty jest duży ruch. Rozmawiała ze mną, nawiązała świetny kontakt, z efektu końcowego też byłam początkowo zadowolona. Niestety nie na długo. Jakość nie najlepsza. Akryl mi strasznie skruszał po paru dniach i końcówka biała strasznie zżółkła. Skończyło się na poprawianiu u mojej manikiurzystki. Koszt jednego palca 10zł.

Bardzo miła obsługa

Bardzo miła obsługa, którą jak się poprosi to potrafi doradzić, znaleźć rozmiar i robi to bez łaski. Nie narzucają się, co daje możliwość swobodnego poruszania się, a w razie problemów służą pomocą.

Weszłam do sklepu jako jedyna klientka

Weszłam do sklepu jako jedyna klientka, nie usłyszałam przywitania. Zajęłam się wybieraniem rozmiaru bielizny i nie zauważyłam żadnego zainteresowania ze strony pracowniczek. Nawet gdy spadł mi wieszak nie zareagowały. Obie panie wspólnie rozmawiały i rozpakowywały nowy towar. Idąc do przymierzalni, nawet nie zwróciły uwagi ile sztuk towaru biorę lub czy mam rozmiar odpowiedni. Kupując już wybrany produkt, dalej odbywało się to bez żadnego kontaktu z klientem.

Ze względu na wyprzedaże jest dużo klientów

Ze względu na wyprzedaże jest dużo klientów, ale mimo to panie z obsługi w miły sposób starają się pomóc każdemu. Obserwują uważnie salon i wyłapują drobne problemy klientów, wówczas podchodzą. Fachowe doradztwo i miła atmosfera sprzyja zakupom.

Wchodząc do tego sklepu możemy zauważyć jeden wielki

Wchodząc do tego sklepu możemy zauważyć jeden wielki bałagan. Ludzie chodzą po ubraniach, które pospadały z wieszaków, ekspedientki na to nie zwracają uwagi i nawet nie raczą podnieść ciuchów. W koszach wszystko powywracane, nic nie jest złożone, więc w celu znalezienia rozmiaru należy wsadzić rękę i wyciągać po kolei wszystko. Panie obsługujące sprawiają wrażenie obrażonych jak się ich poprosi o pomoc.

Weszłam do sklepu w celu zakupienia płaszcza zimowego

Weszłam do sklepu w celu zakupienia płaszcza zimowego. Jedna z pań stała za pustą kasą i była zajęta papierami. Druga z pań miło rozmawiała sobie z drugim panem z obsługi na sklepie. Chciałam ściągnąć płaszcz z górnej pułki (zawieszony był na prawej ścianie, na dość wysokim wieszaku) i mimo moich starań obsługa spojrzała się i odeszła. Ostatecznie wzięłam pierwszy z brzegu i zaczęłam doszukiwać się rozmairu. Mimo, że sklep był pusty, a pracownicy nie mieli nic do robienia, traktowali mnie jakby nie było. Poszłam do przymierzalni i minęłam się z panem z obsługi. Stwierdziłam, że potrzebuję wiekszy rozmiar i zaczepiłam owego pana. On odwrócił się do mnie plecami, krzycząc "zaraz" i uciekł na sklep by dokończyć rozmowę z koleżanką. Po krótkiem chwili przyszedł, udał się na zaplecze i wrzucił mi do przymierzalni płaszcz. Poczułam się totalnie zignorowana. Płaszcz kupiłam, ale ze względu na stosunek persolnelu więcej tam nie przyjdę.

Do Sphinxa przyszłam z dwójką znajomych i zajęliśmy stolik

Do Sphinxa przyszłam z dwójką znajomych i zajęliśmy stolik dla palących. Ruch był mały tego wieczorku jak na ten lokal. Dość szybko przyszedł pan żeby podać nam menu i po dłuższym zastanowieniu złożyliśmy zamówienie. Poprosiliśmy o napoje, zupę cebulową, pieczywo czosnkowe a następnie dania główne. Kelner nie zapisywał sobie tego i próbował spamiętać to z dość mizernym skutkiem. Napoi nie przyniósł od razu tyko chwilkę przed daniem głównym, o zupie zupełnie zapomniał i twierdził, że nie usłyszał nic o niej. Pieczywo podał razem z daniem głównym, a miało być do sosów, które przyniósł na samym początku. Następnie stwierdził, że zupę może podać po daniu głównym. Do jednego z promocyjnych dań była dodawana zdrapka by wygrać bilet do kina, której oczywiście też nie dostaliśmy. Kiedy skończyliśmy jeść, zabrał talerze i nawet nie zapytał się czy coś jeszcze podać. Tak więc siedzieliśmy przy pustym stoliku, a o rachunek sami się dopominaliśmy.

Poszukuję aktualnie kozaków i myślałam

Poszukuję aktualnie kozaków i myślałam, że w CTO znajdę coś interesujacego. Nic aż tak zachwycającego nie było, ale zauważyłam jak klienci są lekceważeni. Pani pracująca przegląda naszą-klasę.pl i się cieszy do monitora kiedy mogłaby pomóc ściągnąć klientkom karton z butami i znaleźć rozmiar. Trzeba się prosić i podchodzić do lady. Strasznie mnie to poirytowało.

Przyszłam z kolegą

Przyszłam z kolegą, wraz z którym chcieliśmy rozejrzeć się za nowym samochodem. Z początku, ze względu na nasz młody wiek, dziwnie na nas patrzyli lecz po krótkiej wymianie zdań potraktowali nas poważnie, jak potencjalnego klienta. Pani Daria z działu sprzedaży wykazywała się dużą cierpliwością i wiedzą. Wytłumaczyła nam wszystkie różnice cenowe i silnikowe, opracowała dla nas plan kredytowy do spłacenia, zaproponowała kawę i stworzyła bardzo przyjazną atmosferę. Podeszła do nas bardzo otwarcie i odniosłam wrażenie, że szczerze nam doradza. Po rozmowie z nią, naprawdę myślimy o zakupie tego samochodu i umówimy się na jazdę próbną. Oceniam na 5, za miłe podejście do klienta i przedstawienie mu kredytu w dwóch wersjach. Rzetelna wiedza pani obsługującej jest dużym plusem.

Weszłam do sklepu w celu kupienia konkretnego modelu obuwia

Weszłam do sklepu w celu kupienia konkretnego modelu obuwia w odpowiednim rozmiarze. Panie obsługujące były rozproszone po sklepie i trudno było mi znaleźć obsługę, która by mi powiedziała, czy dostanę dany rozmiar. Pani, którą w końcu zaczepiłam, spojrzała pobieżnie po regale i stwierdziła, że nie ma, a gdy chciała już ode mnie odchodzić, zapytałam się, czy istnieje możliwość zadzwonienia do innego sklepu CCC w Realu i dowiedzenie się, czy tam posiadają ten rozmiar. Odpowiedziała mi krótko, że tak i mam iść do kasy. W kasie kolejna już ekspedientka stwierdziła, że zadzwonić nie może, ale sprawdzi czy na sklepie jest ten but. Okazało się, że jest na magazynie i mam sobie poszukać tą panią, która powiedziała, że nie ma i poprosić by mi przyniosła. Znowu udałam się w poszukiwaniu obsługi. Pani, która wcześniej mnie odesłała z kwitkiem, zrobiła nietęgą minę, ale przeszła się. Po około 5 minutach przyniosła buty i stwierdziła: "bo dostaliśmy dostawę, to leży wszystko na magazynie i nie wiedziałam, że są", podała mi karton, odwróciła się i poszła. Pani przy kasie okazała skrajną życzliwość. Oceniam sklep na 3, bo uważam, iż powinni wykazać więcej zainteresowania klientem, nie zbywać go od razu, bo od tego zależy ich utarg i opinia.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem