Opinie wystawione przez użytkownika: Karolina_258

Świetnie

Świetnie. Na plus: Wiedza i kompetencje personelu, zachowanie personelu, organizacja i czas obsługi, wygląd miejsca obsługi.Na minus: Oferta,cena,asortyment.

Ocena z dnia: 30.08.2016

Około południa

Około południa, weszłam do sklepu z dwiema córkami. Jedną czterolatką, drugą w wózku. Chciałam kupić odzież, lecz napotkałam na wielkie niedogodności. Nie mogłam przejechać swobodnie wózkiem między półkami. Jak już udało mi się wcisnąć te "cztery kółka" to towar spadał z półek. Wychodząc ze sklepu, najprawdopodobniej Pani właścicielka, swoim pracownicom mówiła, że "te Panie z wózkami lepiej, żeby nie wchodziły do sklepu".

Ocena z dnia: 18.09.2012
Textil Market Oddział

Wchodząc do budynku można napotkać pierwsze trudności

Wchodząc do budynku można napotkać pierwsze trudności. Brak podjazdu dla niepełnosprawnych. Będąc w środku niewiadomo, w którą stronę się udać. Źle oznakowane stanowiska. Zanim trafiłam do odpowiedniej osoby musiałam zapytać trzy inne, oczywiście tłumacząc każdej z osobna moją sprawę. Obsługujący mnie konsultant nie wykazywał entuzjazmu. Brak uśmiechu i serdeczności na twarzy. Zapytałam o rodzaje zabezpieczeń w samochodzie i jak to się ma do ubezpieczenia. Niestety Pan nie był zorientowany. Nie uzyskałam odpowiedzi. Konsultant tłumacząc jak będzie wyglądało ubezpieczenia odchodził od stanowiska pracy, odwracał głowę, co w efekcie powodowało, iż nie było słychać wypowiadanych słów. Ogólnie mowa monotonna. Pan mieszał ubezpieczenie OC z AC, brak było sensu i płynności. Mówił wolno, niedynamicznie. Zaletą jednak była szybka obsługa. Umowa została podpisana dość szybko. Cała administracja zajęła około 20 minut. Przy innych stanowiskach również byli klienci. Nie zauważyłam, aby którykolwiek z nich wyszedł niezadowolony. Na biurkach nie było kurzu. Pomieszczenie czyste i schludne.

Wchodząc do sklepu widać stylowa porcelanę

Wchodząc do sklepu widać stylowa porcelanę. Artykuły ustawione bardzo widocznie. Wszystko czyste. Na naczyniach nie było kurzu. Pani ekspedientka ubrana bardzo elegancko. Pomocna, pokazywała wszystko o co poprosili klienci. Żadna z obecnych osób nie była pozostawiona bez pomocy.

Na samym wejściu widać szyld z napisem wyprzedaż

Na samym wejściu widać szyld z napisem "wyprzedaż". W środku sklepu bardzo dużo ludzi. Towar w postaci pościeli, narzut itp. nieposkładany. Brak osoby, która mogłaby pomóc. Nikt nie interesuje się chodzącymi po sklepach klientami. Kolejka do kasy była do połowy sklepu, a był tylko jeden kasjer. Żeby zapłacić za towar, było trzeba odstać około 20 minut. Między półkami sklepowymi bardzo mało miejsca. Trudno było się wyminąć z osobą idąca z naprzeciwka.

Wchodząc do sklepu od razu widać pustki na półkach

Wchodząc do sklepu od razu widać pustki na półkach. Mało towaru. Sklep wygada jakby był przed likwidacją, lecz nie widać było takiej informacji. W środku było dwóch sprzedawców, którzy nie interesowali się wchodzącymi do środka ludźmi. Ceny były stosunkowo wysokie.

Restauracja już z zewnątrz nie wygląda zbyt dobrze

Restauracja już z zewnątrz nie wygląda zbyt dobrze. Ma dwa piętra. Na górze odbywało się karaoke, więc siedząc na dole, na zewnątrz, w ogródku nie można było rozmawiać. Muzyka zagłuszała rozmówców. Na kelnerkę było trzeba czekać prawie 10 minut. Kiedy w końcu podeszła zostawiła jedną kartę Menu i jedną z deserami, na cztery osoby. Podchodząc po jakimś czasie po zamówienie, najpierw zerknęła na telefon komórkowy, a potem postawiła tacę na stoliku. Nie trudno było zauważyć brud na tejże tacy. Toalety w tym lokalu są na zewnątrz i to tzw. "toi toi". Wchodząc tam od razu czuć odurzający zapach. Nie ma podziału na ubikację "dla pań" i "dla panów". Taki lokal nie powinien być nazywany mianem "restauracji".

Wchodząc do sklepu odczuwa się przyjazną atmosferę

Wchodząc do sklepu odczuwa się przyjazną atmosferę. Uśmiechnięte, miłe ekspedientki. Już na wejściu jest mankament. Nie można wjechać do środka z wózkiem dziecięcym, za mało miejsca. Nawet dwie dorosłe osoby mają problem aby przejść obok siebie, a jest to sklep z artykułami dziecięcymi. Stojąc w kolejce nie można popatrzeć na asortyment, ponieważ jest strasznie ciasno porozkładany. Po około dziesięciu minutach doszłam do lady. Poprosiłam aby Pani, która mnie obsługiwała pokazała mi plecaczki dla dzieci. Lecz sama musiałam jej wskazać, gdzie są one powieszone, nie wiedziała, w którą stronę ma się udać i gdzie ich szukać. Podsumowując, jest to sklep, do którego nie można wejść z dzieckiem. Dorosłej osobie równie ciężko jest stać w tak ciasnym pomieszczeniu. To jest absurdalne aby w takim małym lokalu umieścić sklep z z artykułami dla dzieci.

Sklep bardzo przestronny

Sklep bardzo przestronny, przystosowany do osób będących z dziećmi. Asortyment porozkładany przejrzyście. Ogólnie panował ład i porządek. Jedyną wadą były ekspedientki. Zafascynowane dobieraniem ciuszków dla małej dziewczynki nie zauważały innych klientów. Widać było snujące się po sklepie osoby czekające na pomoc. Ja również spędziłam tam około 15 minut, dopóki się ktoś zainteresował moją osobą.

Weszłam na stację i poczułam ładny zapach

Weszłam na stację i poczułam ładny zapach. Lecz idąc przy półkach z towarem, zobaczyłam mnóstwo piasku na podłodze.Skierowałam się w kierunku ubikacji, otworzyłam drzwi i aż mnie odrzuciło. Wygląd i woń stamtąd wychodząca nie były przyjemne. W związku z tym, iż nie mogłam wejść do toalety, podeszłam do kasy. Pan był nienagannie ubrany i miły. Personel w tym punkcie był bez zarzutu. Lecz wygląd pozostawia wiele do życzenia.

Weszłam do Urzędu i odniosłam bardzo miłe wrażenie

Weszłam do Urzędu i odniosłam bardzo miłe wrażenie. Czysto, schludnie. Aż nie chciało się stamtąd wychodzić. Podeszłam do okienka. Sprawa, którą chciałam załatwić była bardzo skomplikowana. Ale zostałam bardzo miło zaskoczona. Wszystko poszło sprawnie i szybko. Pani porozumiała się z innymi instytucjami i wyjaśniła mój problem. Innych interesantów w tym czasie nie było w urzędzie. Obserwując panie siedzące obok, stwierdziłam, że chyba bardzo się nudzą. Bo rozmawiały i śmiały się bardzo głośno. Ja przychodząc do urzędu i pewnie wielu innych ludzi, nie mam ochoty słuchać plotek.

Wchodząc do kiosku ujrzałam bardzo miłą

Wchodząc do kiosku ujrzałam bardzo miłą, uśmiechniętą ekspedientkę. Wszystkich klientów obsługiwała szybko, z uśmiechem na ustach. Zaczęłam zwracać uwagę na porozkładaną prasę i inne produkty. Wszystko wyglądało bez zarzutu. Postałam kilka minut w kolejce do kasy, już chciałam wychodzić, kiedy usłyszałam rozmowę klienta z kierownikiem. Pan po rozmowie z kierownikiem wyszedł bardzo niezadowolony. Jego sprawa nie została załatwiona.

Weszłam do Salonu

Weszłam do Salonu, a tam miłe zaskoczenie, brak kolejek, od razu podchodzi do mnie konsultant. W Ciągu 10 minut moja sprawa została pomyślnie załatwiona, dodatkowo zadałam szereg innych pytań, konsultant odpowiedział bez zastanawiania się. Z obsługi jestem bardzo zadowolona. Klienci, którzy wchodzili, nie pozostawali w Salonie dłużej niż 20 minut, wychodzili zadowoleni. Wygląd salonu jak najbardziej profesjonalny. Byłam 40 minut przed zamknięciem, a na biurku nie było ani odrobiny kurzu, podłogi czyste. Inne salony sieci komórkowych powinny brać przykład z tego sklepu firmowego.

Weszłam do sklepu i się rozczarowałam

Weszłam do sklepu i się rozczarowałam. Dużo ludzi, żadna ekspedientka nie pofatygowała się aby podejść do klienta. Chodziłam po sklepie około 30 minut, zmierzyłam kilkanaście par butów, przez ten czas nikt do mnie nie podszedł, więc wyszłam. Jak zaobserwowałam, wiele innych osób zrobiło tak samo jak ja, czyli wyszli. Atutem było to, że obuwie zostało rozłożone bardzo przejrzyście, jednym rzutem oka, można było znaleźć konkretny typ buta. W środku było czystko i schludnie. Niestety, tylko obsługa zawiodła.

Dostałam wezwanie do Urzędu

Dostałam wezwanie do Urzędu, do Wydziału spraw obywatelskich, ponieważ mojej córce źle nadano nr PESEL. W kopercie z tej instytucji podano mi nowy numer Pesel córki, ale kazano się stawić osobiście w urzędzie, więc poszłam. Okazało się, że musiałam przejść pół miasta z małym dzieckiem, tylko po to, żeby przeprosiła mnie Pani Kierownik za pomyłkę. To jakiś absurd! Jakby nie można było tego zrobić listownie. Będąc w środku zauważyłam, że większość wychodzących ludzi była zdenerwowana, niektórzy krzyczeli. Panie przy okienkach także zbyt miłe nie były. Ich miny były odstraszające, zaangażowanie w pracę było minimalne Jeśli wzywają do Urzędu w tak błahych sprawach, jak moja, to nie dziwię się ludziom.

Odwiedziłam jeden z elbląskich Hipermarketów

Odwiedziłam jeden z elbląskich Hipermarketów, zastałam w środku 3 kasy otwarte, kolejki do kas. Przy nich mało miejsca, ledwo można się wcisnąć. na podłodze brud, przy niektórych asortymentach nie było cen. Wychodząc stamtąd byłam niepocieszona.

Weszłam do sklepu

Weszłam do sklepu, oglądałam wózki, stałam jakieś 15 minut, po czym sama zaczęłam wyciągać interesującą mnie spacerówkę spośród zabawek w sklepie. Po tym dopiero Pani ekspedientka, zapytała czy "w czymś nie pomóc". Pomogła wyjąć wózek, ale nic o nim nie powiedziała. Wyszłam ze sklepu "nieobsłużona". ogólnie w sklepie było czysto, asortyment także był poukładany i widoczny.

Odwiedziłam następny sklep z artykułami dla dzieci

Odwiedziłam następny sklep z artykułami dla dzieci. Wchodzę tam, a Panie ani drgną. Żadna mi nawet nie odpowiedziała "dzień dobry". Fakt, asortyment dobry i w nie dużej cenie. Ale jak jest taka obsługa to od razu wychodzi się ze sklepu.

W tym sklepie jest bardzo miła obsługa

W tym sklepie jest bardzo miła obsługa, niby sklep samoobsługowy ale Panie zawsze chętne do pomocy. Z uśmiechem na ustach doradzają. Od kiedy jestem tam klientką nigdy nie zauważyłam brudnej podłogi lub braku jakiegokolwiek towaru. Jest to sklep z rzeczami dla dzieci, więc swobodnie można wjechać wózkiem i bez problemu stamtąd wyjechać. Gorąco polecam ten sklep.

Wybrałam się na pocztę po zwykły znaczek

Wybrałam się na pocztę po zwykły znaczek, z dzieckiem w wózku. Chciałam poprowadzić wózek przez podjazd dla niepełnosprawnych, a tam drzwi otwierane do zewnątrz, i od razu następne drze otwierane do wewnątrz, a za 20 cm, następne drzwi, ja sobie jakoś, ledwo poradziłam z wózkiem dziecięcym, mając nogi i ręce do dyspozycji, niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim na pewno tam nie wjedzie - to JAKAŚ POMYŁKA!!! Poszłam kupić znaczek, a stałam 45 minut w kolejce, gdzie były przede mną tylko dwie osoby. Chyba powinno być jakieś okienko dla osób, które przychodzą tylko po znaczek. Otwarte tylko 2 okienka, ludzie stoją w długich kolejkach, to jakiś obłęd i ja tam z wózkiem. Panie to miały takie miny, jakby chciały rozstrzelać tych wszystkie osoby a i w obsłudze zbyt miłe nie były, i zbyt szybko obsługa im nie szła. Jestem załamana, szczerze mówiąc niewiem czy kiedykolwiek tam się jeszcze wybiorę. A na pewno nie z wózkiem.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem