Opinie wystawione przez użytkownika: Karolina_1098

Od jakiegoś czasu szydełkuję i zaopatruję się między innymi

Od jakiegoś czasu szydełkuję i zaopatruję się między innymi w tej pasmanterii. Wybór jest dość dobry jeśli chodzi o podstawowe kolory, ale jeśli chce się korzystać z bardziej wyszukanych kolorów to warto odwiedzić konkurencyjne pasmanterie w świdniku

Bardzo późnym wieczorem wybraliśmy się na szybkie zakupy do

Bardzo późnym wieczorem wybraliśmy się na szybkie zakupy do Kauflanda. Ku naszemu zaskoczeniu na stoiskach były jeszcze świeże warzywa, ale już w niższych cenach. Cały sklep czysty i utrzymany w należytym porządku. Miały to być szybkie zakupy, ale jeszcze postanowiliśmy kupić jakieś mięso. Było świeże i w dobrej cenie. Obsługa przy kasach miła i bez problemu, że jest przysłowiowa "za pięć 12". A poza tym to jeden z nielicznych sklepów otwartych do 22.

Do reala wróciłam

Do reala wróciłam, po kilku latach i okazało się, że sklep jest całkiem w porządku. Dużo promocji, dobre ceny i zaopatrzenie asortymentu. I bardzo miły Kasjer, który bez żadnego problemu poczekał na mnie w momencie, kiedy przypomiałam sobie o tym, że muszę pójść po jeszcze 1 produkt. Ogólnie wrażenia na 4

Z usług tego salonu korzystam od 2 lat

Z usług tego salonu korzystam od 2 lat, ale przez ostatni czas nie pojawiałam się na JO. W salonie pracuje miła obsługa. Pani Ula jest bardzo profesjonalna, a zabieg przeprowadzane przez nią są świetne. Wysokiej jakości sprzęt i efekty depilacji widoczne po kilkunastu dniach. Czysto i warto skorzystać z ich usług, bo mają ciekawe promocje.

Niby Fast food i wszystko powinno być tam samo

Niby Fast food i wszystko powinno być tam samo, ale po pierwsze na zamówienie czekaliśmy bardzo długo, kurczaki były zimne, co jest już szczytem wszystkiego, a obsługa niesamowicie niemiła szczególnie względem siebie.

Dziś rano dostałam telefon z Marmedu z ulicy Jarzębinowej

Dziś rano dostałam telefon z Marmedu z ulicy Jarzębinowej. Byłam tam zarejestrowana na piątek do ortopedy. Pani rejestratorka była bardzo miła. Zapytała mnie czy mogłaby przełożyć moja wizytę na inny dzień i zaproponowała mi jutro na 18.05. Ten termin bardzo mi odpowiadał dlatego się zgodziła. Kobieta była miła i cieszyłam się, że zostałam tak profesjonalnie potraktowana.

Chciałam złożyć wniosek o wydanie elektronicznej karty

Chciałam złożyć wniosek o wydanie elektronicznej karty miejskiej w MPK Lublin. Udałam się w celu uzyskania informacji do Punktu Sprzedaży Biletów przy ulicy Zielonej 5 w Lublinie. Pomieszczenie jest bardzo ładne i przestronne. Znajdują się tam 2 stanowiska obsługi klienta. Przy okienku leży wnioski. Wzięłam jeden i zaczęłam czytać. Zapytałam Panią w okienku czy do wyrobienia karty potrzebne jest mi zdjęcie. kobieta odpowiedział, że tak. Niestety nie miałam przy sobie zdjęcia, ale to nie stanowiło przeszkody, bo Pani zaproponowała mi zrobienie zdjęcia za darmo. Pani wykonała mi zdjęcie i powiedział, że karta będzie do odebrania w ciągu 5 dni roboczych. Obsługa bardzo miła. Byłam zadowolona.

Chciałam się dziś zarejestrować do lekarza specjalisty za

Chciałam się dziś zarejestrować do lekarza specjalisty za pomocą rejestracji on-line. Ucieszyłam się, że jest taka możliwość na stronie. Wybrałam poradnie, lekarza i bezpłatną wizytę na NFZ. Niestety nigdzie nie było podanych dat nawet orientacyjnych. Wizytę mam mieć potwierdzoną e-mailem lub telefonicznie, ale np nigdzie w formularzu nie było miejsca na podanie swojej poczty e-mail.

Wybrałam się do Mc Donalds na herbatę

Wybrałam się do Mc Donalds na herbatę. W restauracji nie było byt wielkiego tłoku. Podeszłam do kasy i poprosiłam o herbatę. Okazało się, ze niestety dzis nie ma nic ciepłego do picia. Byłam trochę niepocieszona. Dlatego poprosiłam o Colę bez lodu. Kelnerka podała mi cole i do tego poprosiłam jeszcze o frytki. W restauracji było trochę brudno. Stoliki i pufy były tłuste. Na podłodze leżały resztki jedzenia.

Byłam w okolicach Galerii Orkana i wybrałam się do Top

Byłam w okolicach Galerii Orkana i wybrałam się do Top Secret bo dwa dni wcześniej oglądałam bardzo ładne sukienki w internecie. W sklepie nie było zbyt wielkiego ruchu. Pooglądałam sobie sukienki, ale było ich bardzo mało na wieszakach. Obeszłam cały sklep i nikt do mnie nie podszedł dopiero podeszłam do sprzedawczyni i zapytałam ja o sukienkę z internetu. Kobieta powiedziała, że jeszcze nie mają tych sukienek i że codziennie jest nowa dostawa. Chciałam ja jeszcze o coś zapytać, ale ona odwróciła się ode mnie an piecie i odeszła. Poczułam się tak średnio potraktowana, bo bardzo zależało mi na tej sukience.

Wybrałam się ze znajomą do Cafe Nescafe

Wybrałam się ze znajomą do Cafe Nescafe. Zwykle wybieramy tą kawiarnię, bo jest ona w centrum, jest tam bardzo dobra kawa i dużo miejsca. Zdecydowałyśmy się na cappuccino. Poszłam złożyć zamówienie. Kelnerka była miła. Dostałyśmy kawy poszłam z nimi do stolika. Trochę denerwowało nas, że ciągle były otwarte drzwi było zimno. My ciągle te drzwi zamykałyśmy, a kelnerki zostawiały je otwarte. Nie było to ok.

Wybrałam się na zakupy do Centrum Handlowego Leclerc do

Wybrałam się na zakupy do Centrum Handlowego Leclerc do Pasmanterii Bocian. Chciałam kupić igły do filcowania i szczotkę. W pasmanterii był spory ruch musiałam chwilę poczekać aż któraś z pań będzie wolna. Zapytałam o to czy dostane szczotki do filcowania. kobieta pokazała mi te szczotki, ale ich cena mnie zaskoczyła ok 40zł i 60 zł. uważałam,z ę to dużo za dużo. Chciałam kupić igły ale niestety nie było zestawów tylko pojedyncze igły bez głowicy do mocowania. Byłam trochę zawiedziona bo było mi to bardzo potrzebne. obsługa była miła,a le nic nie udało mi się załatwić.

Wybrałam się do Leclerca do Kulturomanika

Wybrałam się do Leclerca do Kulturomanika. Chciałam kupić Igły do filcowania i szczotkę. W sklepie niedawno było przemeblowanie i teraz trochę ciężko się po nim porusza. Sama znalazłam dział z interesującymi mnie produktami. Na pólkach panował bałagan. koraliki były porozrzucane a inne produkty były pomieszane i nie ułożone zgodnie z cena i "swoim" miejscem na półce. Ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć igieł to poszłam do Informacji. Kobieta nie bardzo umiała mi pomóc ale w końcu sprawdziła w systemie, ze igieł do filcowania nie ma w sklepie.

Wybrałam się z babcia na zakupy do sklepu mięsnego Ryjek w

Wybrałam się z babcia na zakupy do sklepu mięsnego Ryjek w pawilonach na ulicy Wyszyńskiego 14. Nigdy nie robiłam tam zakupów bo przyzwyczaiłam się do zakupów w supermarketach. Babcia chciała kupić schabu i jakiejś wędliny. Wygląd sklepu nie był jakiś porywający taki sklep z lat 90 ubiegłego stulecia. Specyficzny zapach mięsa i freonu. Wędliny wiszą na ścianie i leżą na ladzie a nie w chłodnych lodówkach. Nie jest to dla mnie zachęcające ale może starsi ludzie czuja się lepiej kupując w takich miejscach. Sprzedawczyni była miła i wdała się w sympatyczna rozmowę z moją babcią. Ceny produktów były dość wysokie w porównaniu do stoisk mięsnych w dużych sklepach. Jakość tych wędlin tez nie była porywająca.

Wybrałam się z rodzicami na zakupy do Tesco

Wybrałam się z rodzicami na zakupy do Tesco. Rodzice kupowali produkty spożywcze. Przed sklepem było dość ciasno i ledwo znaleźliśmy miejsce parkingowe. W sklepie też było tłoczno. Wzięliśmy koszyk i zaczęliśmy robić w sklepie zakupy. Poszliśmy na stoisko z zabawkami i znaleźliśmy kilka fajnych zabawek dla najmłodszych członków naszej rodziny. Zabawki były w dobrych cenach. Jak się później okazało w jednej zabawce baterie były na wyczerpaniu. Mama upatrzyła sobie bardzo ładną sukienkę i spodnie cygaretki. Sukienka była w bardzo dobrej cenie - 60zł. Spodnie kosztowały ok. 45zł. Obie rzeczy wyglądały ładnie. Następnie poszliśmy na stoisko z rybą. Kobieta pracująca na tym stanowisku była zmęczona i chyba nie do końca zadowolona ze swojej pracy. Nie pałała entuzjazmem do klientów. Później poszliśmy na stoisko z wędliną. Tam sprzedawczyni była miła i uśmiechnięta. Szubko obsługiwała klientów. Kiedy już zrobiliśmy wszystkie zakupy udaliśmy się do kasy. W sklepie był spory tłok i zrobiły się kolejki do kas – nawet do tych kas samoobsługowych. Kasjerki obsługiwały klientów bez pośpiechu. Były miłe ale denerwujące było to, ze człowiek nie chciał długo stać w tych kolejkach a niestety musiał. W sklepie było czysto. Nie brakowało towarów. Produkty były ładnie wyeksponowane.

Poszłyśmy z mamą na zakupy do Rossmanna W galerii Venus

Poszłyśmy z mamą na zakupy do Rossmanna W galerii Venus. Chciałyśmy dokupić jakiś kosmetyk dla babci na prezent imieninowy. Dodatkowo zdecydowałyśmy się kupić prezenty na dzień matki dla moich babć. Akurat było bardzo dużo fajnych promocji z balsamów do ciała. Poczytałyśmy to co piszą producenci i zdecydowałyśmy, które będą najbardziej odpowiednie. Wzięłyśmy jeszcze kilka kosmetyków. Nie jestem jeszcze przyzwyczajona do nowego układu świdnickiego Rossmanna i musiałam pytać ochroniarza gdzie są dezodoranty. Ale sklep mi się bardzo podoba. Jest w nim dużo produktów i to takich, których nie było do tej pory w Świdniku. Niewygodne są kasy bo kasjerki są tak powciskane. Wydaje mi się, że nie ułatwia to im pacy. Miejsca na koszyki są małe i chyba poprzednie były bardziej wygodne. Zwróciłam uwagę, że z poprzedniej zmiany personelu nie został chyba nikt. Kasjerki są miłe i uśmiechnięte. Kiedy robiłyśmy te zakupy dostałyśmy dodatkowo dużą kosmetyczkę podróżną.

Babcia poprosiła mnie o pomoc w zakupach

Babcia poprosiła mnie o pomoc w zakupach. Wybrałam się z nią dl Biedronki w Mini Parku. Wzięłyśmy koszyk. W sklepie i przed nim było czysto. Wzięłyśmy koszyk i zaczęłyśmy robić zakupy. Babcia chciała zrobić kurczaka w panierce. Nigdzie nie mogłyśmy jej znaleźć dlatego poprosiłam pracownicę Biedronki o pomoc. Kobieta niosła papierosy i chyba swoim pytaniem przeszkodziłam jej w pracy. Nie była zbyt uprzejma i pokazała mi tylko przyprawy do mięsa. kobieta usilnie szukała ale po prostu tego towaru nie było w sklepie. Zdecydowałyśmy się na kilka spożywczych produktów, owoce, lody i alkohol. Kasjerka była miła i uprzejma ale jednak trochę nie byłam zadowolona z zakupów przez tą sytuację z pracownikiem.

Kilka tygodni temu na wykładzie upadło mi pióro

Kilka tygodni temu na wykładzie upadło mi pióro. Niestety stalówka się wygięła i nie nadawała się do pisania. Udało mi się ja wyprostować ale ciągle drapała. Poszłam do Księgarni Ezop, grze znajduje się autoryzowane stoisko Parkera. To pióro dostałam na prezent i mam do niego ogromy sentyment, dlatego zdecydowałam się na naprawę. Pracownik punktu serwisowego powiedział mi, ze niestety ten stalówki nie da się naprawić i ze już zawsze będzie drapała i nigdy już ni będzie mi się nią dobrze pisać. Powiedział także, ze posiadają stalówkę z sączkiem do Prakera Frontiera w cenie 65zł. Powiedziałam, ze jeszcze się zastanowię, ponieważ na allegro widziała nowe pióro w cenie 60 zł. Cena jest wysoka i tak naprawdę z tego prezentu zostanie mi tylko "obudowa". Ale widać, że pracownik zna się na swoim fachu i umie doradzić klientów. Obsługa miła i rzeczowa. Wybór piór dość duży. Jeśli chodzi o ceny samych piór to są porównywalne do cen w internecie natomiast ceny "części" są dość wysokie.

W poniedziałek zaczęłam zabiegi i musiałam kupić żel do

W poniedziałek zaczęłam zabiegi i musiałam kupić żel do ultradźwięków. Rehabilitantka podała mi kilka nazw. Poszłam do apteki Fragal i poprosiłam Panią o któryś z tych żeli. Farmaceutka poleciła mi żel Voltaren. Poszłam z nim na zabiegi ale niestety okazało się, że żel jest zły bo powinien być przeźroczysty. Byłam trochę zdenerwowana bo zaznaczyłam, że ma to być żel do zabiegów. Dlatego następnego dnia poszłam do apteki i chciałam go wymienić. Wytłumaczyłam tej samej farmaceutce, że sprzedała mi nie taki żel, i że nie chcą mi z nim robić zabiegów. Kobieta bez problemu zamieniła mi ten żel na inny. Przy okazji trochę zdenerwowała mnie jedna sytuacja, bo w poniedziałek poprosiłam farmaceutkę o najtańszy żel a dostałam żel za 14.95zł. We wtorek po wymianie okazało się, że żel który został mi zaproponowany jest o 1,5zł tańczy. Nie lubię takich sytuacji bo uważam, ze sprzedawca nie jest wobec mnie lojalny. Ale duży plus za to, że kobieta przyjęła ode mnie towar, który mi nie odpowiadał.

Wybrałam się po prezent urodzinowy dla koleżanki

Wybrałam się po prezent urodzinowy dla koleżanki. Chciałam kupić coś niedrogiego, ale przydatnego dlatego zdecydowałam się na zakupy w Pepco w Mini Parku. Kiedy tylko weszłam do sklepu pracownik przy kasie powitał mnie słowami "dzień dobry". Kobieta była uśmiechnięta i uprzejma dla klientów. Wzięłam koszyk i zaczęłam rozglądać się po sklepie w celu poszukiwania odpowiedniej rzeczy na prezent. Zdecydowałam się na bardzo ładne pudełko na biżuterię. Do tego dobrałam śliczne kolczyki wisienki i coś do kąpieli. Wybór był dość duży i rzeczy były ładne, nie poobijane. Kasjerka była miła i uśmiechnięta. Byłam zadowolona z zakupów

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem