Opinie wystawione przez użytkownika: Jarosław_570

Uprzejma obsługa

Dziś wieczorem poszedłem do sklepu, przede mną wszedł jeden mężczyzna jedna pracownica była zajęta jego obsługą, druga wstawiała "Piwa z beczki Dionizos" do chłodzonej szafki. Przejrzałem piwa jakie były dostępne i wybrałem Porter Ciechan i Złoty Topór Polskie IPA Perun. Porozmawiałem o tym że w jednej z szaf widziałem czeski piwa i piłem Rohozec, sklepowa odpowiedziała: Że trzeba było powiedzieć to powiedziałabym że trzeba rozejrzeć się po tamtej półce - w głębi sklepu po lewej - tam jest więcej takich piw, potem podała cenę za piwo, powiedziała, które piwo jest zwrotne. Zapytała czy chcę zapłacić kartą, kiedy wyjąłem kartę i czy chcę potwierdzenie odpowiedziałem że nie. Powiedziałem dziękuję do widzenia jedna z kobiet z obsługi powiedziała do widzenia ale zawróciłem ponieważ kątem oka zauważyłem prostokątne przedmioty na jednej z lad, których wcześniej w sklepie nie było. Podszedłem bliżej zobaczyłem że to pocztówki, obejrzałem dwie z przedwojennym Browarem Saskich, który również znajdował się przy ulicy Limanowskiego w Radomiu, zapytałem ile kosztują, jedna z pracownic odpowiedziała złotówkę, odpowiedziałem że przyjdę innym razem, i którąś kupię. Potem ponownie powiedziałem do widzenia pracownice odpowiedziały do widzenia - w między czasie do sklepu wszedł mężczyzna z koszem i odebrał zamówione piwo w dużej litrowej plastikowej butelce ważonej na zlecenie właściciela sklepu, na podstawie przedwojennej receptury.

Przeciętna obsługa

Dzisiaj pomiędzy 13 a 14 pojechałem do Sądu Okręgowego i Rejonowego w Radomiu. Przez około 2 minuty stałem przed wejściem po wejściu do sądu pracownik ochrony zapytał mnie: "W jakiej sprawie Pan przyszedł?", odpowiedziałem po: "Zaświadczenie z rejestru do pracy?", ochroniarz wyjaśnił mi gdzie mam iść i że muszę poczekać w kolejce przed wejściem do sądu". Czekałem około 10 minut - osoby czekające na zaświadczenie z rejestru karnego dla pracodawcy były proszone o wejście przez ochroniarzy. Po przejściu przez kontrolę pracownik ochrony wyjaśnił mi gdzie jest wpłatomat sądowy i gdzie mam wypełnić zaświadczenie. Kiedy podszedłem do wpłatomatu i zacząłem szukać opcji zapłaty sądowej z pomieszczenia obok wpłatomatu wyszedł ochroniarz wybrał właściwą opcją i poprosił żebym przyłożył kartę bankomatową do czytnika. Następnie wskazał mi miejsce wypełnienia wniosku. Wypełniłem wniosek z dwiema poprawkami wskazanymi przez pracownicę Krajowego Rejestru Karnego, która w międzyczasie przyęła wniosek od innej osoby - kobiety w wieku 40 - 50 lat brunetki. Pani z obsługi rejestru była rzeczowa i uprzejma. Po otrzymaniu rejestru podziękowałem.

Wolna obsługa

08.06.2021 po południu poszedłem do sklepu, kiedy pochodziłem do półki z piwami żeby kupić Warkę z limitowanej serii z bramkarzami polskiej reprezentacji, sklepowa wyszła z zaplecza i zajęła miejsce za ladą, podszedłem do niej z butelką sklepowa, podała mi cenę. Powiedziałem: "W innym sklepie to samo piwo kosztuje 1 grosz mniej", sklepowa odpowiedziała: "Widocznie taką mają marżę". Po zapłaceniu wychodząc ze sklepu zobaczyłem jak jego właściciel pokazuje pracownicy siatkę z owocami i coś do niej mówi.

Uprzejma obsługa

7.05.2021 Poszedłem do E. Leclerc kupić program telewizyjny ponieważ zapomniałem kupić piątkowego Echa Dnia z programem. Wszedłem do butiku po lewej stronie od sali sprzedaży. Rozejrzałem się po półkach z gazetami ponieważ nie zauważyłem Echa Dnia zapytałem pracownicy czy jest program na cały tydzień, pracownica powiedziała: Tak zaraz Panu pokażę i wyszła zza stanowiska obsługi. Pokazała mi gdzie są takie gazety, podała ceny wybrałem Kurier TV. Wróciłem z pracownicą do stanowiska obsługi zapłaciłem za program, pracownica wydała mi reszty. Powiedziałem dziękuję do widzenia, odpowiedziałem dziękuję do widzenia.

Szybka obsługa

W zeszłym tygodniu około godziny 14 wszedłem do Carreforu w Galerii Słonecznej w Radomiu. Najpierw sprawdziłem skład dostępnych jogurtów i wybrałem jeden z nich. Następnie podszedłem do kasy. Pracownica powiedziała: Dzień dobry, odpowiedziałem Dzień dobry. Następnie zeskanowała cenę i podała ją. Zapłaciłem kartą, powiedziałem do widzenia, sklepowa odpowiedziała do wiedzenia.

Ocena z dnia: 17.05.2021
Carrefour Market Oddział

Szybka obsługa

30.04.2021 Wszedłem do sklepu wybrałem sok Tymbark Aseptic Jabłko. Podszedłem do kasy zapytałem czy można zapłacić kartą, sprzedawca odpowiedział że tak, po zapłaceniu powiedziałem: 'do widzenia", sprzedawca odpowiedział "Do widzenia".

Sprawna obsługa

9.04.2021 Poszedłem kupić twaróg. Po wejściu do sklepu powiedziałem: "Dzień dobry", pracownica odpowiedziała: "Dzień dobry", następnie poprosiłem o biały ser, pracownica odpowiedziała: "Krojony czy w opakowaniu", po zapłaceniu podała mi twaróg i położyła paragon na wadze przy której leżał już paragon poprzedniego klienta. Powiedziałem do "widzenia sprzedawca" odpowiedziała "do widzenia".

Sprawna obsługa

W sklepie byłem15.03.2021 około godziny 15.00 po wejściu rozejrzałem się po sklepie przywitałem się ze sklepową lat około 50 i zostałem przywitany, poprosiłem o jakiś tani długopis. Sklepowa podała mi trzy długopisy, zapytałem jak będą się sprawowały w czasie pracy w terenie, sklepowa powiedziała: a jak Pan myśli jak jest różnica między długopisami za złotówkę" ale podała mi kartkę papieru, na której mogłem sprawdzić długopisy. Po sprawdzeniu wybrałem długopis paper mate zpałaciłem. Pożegnałem sklepową, która też mnie pożegnała.

Szybka obsługa

W sklepie byłem 15.03.2021 po godzinie 15 w sklepie była sklepowa w wieku około 40 - 50 lat. Poprosiłem o pączek długi sklepowa odpowiedziała że nie ma, że do wyboru są pączki i pączki z wiśnią poprosiłem o pączek z wisnią, który sklepowa podała mi z półki na pączki długie, zapytałem czy mogę zapłacić kartę, sklepowa powiedziała tak, po zapłaceniu powiedziałem do widzenia, sklepowa odpowiedziała do widzenia.

Szybka obsługa

Dziś koło 12.00 wszedłem do piekarni, pracownica była zajęta sprzątaniem stanowiska. Powiedziałem: "Dzień dobry", pracownica odpowiedziała: "Dzień dobry, co dla Pana", odpowiedziałem: "Chleb Rustykalny". Następnie pracownica powiedziała: "Krojony?" i położyła chleb na krajalnicy, odpowiedziałem: "W całości". Pracownica włożyła chleb do foliowej torby, podała cenę, zapłaciłem pożegnałem pracownicę, pracownica też mnie pożegnała.

Przeciętna obsługa

Dzisiaj około 15 byłem w sklepie Mere poszedłem tam z ciekawości żeby zobaczyć co można kupić w sklepie rosyjskiej sieci handlowej. Sklep zajmuje jedną ze świeżo przebudowanych sal byłych Zakładów Metalowych Łucznik. Są tam tylko cztery rosyjskie produkty: ocynkowane wiadra, podpaski i jeszcze dwa. Pozostałe to polskie, ukraińskie i litewskie napoje alkoholowe, gazowane i owocowe, oraz przyprawy z pozostałych krajów. Konserwy z Meksyku i Filipin, oliwki z Włoch, słone przekąski z Ukrainy i Litwy, zabawki z Ukrainy. Jest też strega oddzielona plastikowymi pasami z niską temperaturą z masłem margaryną. Na głównej sali są dwie lady chłodnicze z pizzami. Sklep jest zorganizowany podobnie do Selgrosa produkty stoją na podłodze i regałach ułożone na paletach. Obsługa pracuje na kasach i dokładając towar. Po dwukrotnym obejściu sklepu wybrałem croisanty ukraińskiego przedsiębiorstwa MonMia. Na obsługę przy kasie czekałem około 2 min. Pracownica powiedziała "dzień dobry", odpowiedziałem "dzień dobry", podałem sprzedawczyni kupiony towar, podała mi ceną do zapłacenia po zapłaceniu zdenerwowanym gestem opuściła rękę na kasę.. Kiedy wszedłem do sklepu wszystkie 4 kasy były obsadzone, kiedy do nich podszedłem były obsadzone 3 kasy. Wszyscy pracownicy byli w czerwonych polarach z napisem Mere czarnych spodniach i butach. Kiedy wszedłem do sklepu było tam około 10 klientów potem ta liczba wzrosła do około 15.

Sprawna obsługa

11.03.2021 między 14 a 15 wszedłem do Żabki na ulicy Focha 14 w Radomiu. W sklepie była jedna pracownica sprawdzająca towar na półkach. Po umyciu rąk podszedłem do kasy. Pracownica już za nią była. Powiedziałem: "Dzień dobry". Pracownica odpowiedziała: "dzień dobry co dla Pana?". Odpowiedziałem: "Poproszę hot doga". Pracownica zapytała: "Czy ma być z kiełbasą czy z parówką?", odpowiedziałem z parówką". Po przygotowaniu hot doga pracownica zapytała: "Jaki ma być sos?", odpowiedziałem: "Najostrzejszy", pracownica zapytała niezbyt wyraźnym głosem czy może być "..... ketchup", odpowiedziałem tak i rzeczywiście dostałem wyjątkowo ostry. Po zapłaceniu za hot doga pracownica zaproponowała mi kawę i serwetkę, zgodziłem się na to drugie.

Szybka obsługa

Wszedłem do stacji Orlen. Wchodząc przepuściłem mężczyznę w drzwiach. Potem podszedłem do regału z gazetami po lewej stronie od drzwi i wziąłem Echo Dnia. Potem zostałem przywitany przez brunetkę w wieku 20 - 30 lat w białej bluzce z napisem Orlen Verva na plecach i czarnych spodniach, która po przywitaniu zaczęła obsługiwać przy ekspresie do kawy, starszą kobietę i dwie małe dziewczynki. Następnie poszedłem do kasy po lewej stronie od drzwi po dwóch minutach podeszła do mnie pracownica z włosami w kolorze blond związanymi na czubku głowy w kitkę ubrana była również w strój firmowy. Powiedziałem: "Dzień dobry chciałem zapłacić za gazetę.". Po odliczeniu pieniędzy za gazetę pracownica burkliwym głosem powiedziała: "Dziękuję", odpowiedziałem: "Dziękuję do widzenia". Po paru minutach wróciłem i powiedziałem: "Chyba zostawiłem gazetę", pracownica powiedziała: "Proszę" i uśmiechnęła się - stała oparta o regał za kasą przy, której mnie wcześniej obsługiwała. Powiedziałem: "Dziękuję, do widzenia" schowałem gazetę do kieszeni od kurtki i wyszedłem", pracownica powiedziała: "Do widzenia"

Zakładanie konta na Orange.pl

Wczoraj zakładałem konto na stronie Orange.pl oczekiwanie na kontakt przez czat z konsultantem Orange trwało około 2 min. Konsultantka zapytała przez czat o wymagane dane dotyczące adresu email do kontaktu numeru i rodzaju posiadanej usługi i stanu konta w Orange oraz datę urodzenia. całość założenia konta trwała około 4 minut.

Ocena z dnia: 20.02.2021

Szybką obsługa

14.09.2021 byłem w sklepie Duet ABC. Zapytałem sklepową jakie są ceny bułek sklepowa powiedziała od 1,50 do 2,30. Sprawdzająć ile mam drobnych, poprosiłem ją o bułkę za 2 złote, sklepowa powiedziała "czy może być bułka za 1,50", odpowiedziałem "tak". Następnie następnie zapytała "czy bułka ma być z makiem, czy z budyniem?", odpowiedziałem "z budyniem". Zapłaciłem za bułkę powiedziałem: "Do widzenia" sklepowa odpowiedziała: "Do widzenia".

Szybka obsługa

Zadzwoniłem dziś na infolinie do tego sklepu, żeby zamówić kalendarz astronomiczny Gazety Wyborczej. Do sklepu dodzwoniłem w ciągu około 3 min. Kobiet z obsługi w ciągu 4 minut przywitała mnie sprawdziła czy kalendarz jest dostępny oraz pobrała ode mnie dane potrzebne do dostawy oraz poinformowała mnie o sposobie i metodzie dostawy oraz płatności następnie mnie pożegnała, chociaż miała małe problemy z zapisaniem mojego nazwiska.

Sprawna obsługa

Tydzień temu byłem wieczorem w sklepie Jawax we Wsoli obsługiwała mnie blondynka z długimi włosami ubrana w firmowy strój na ubraniu codziennym. Po wejściu do sklepu powiedziałem "Dzień dobry" pracownica będąca w głębi sklepu podeszała do kasy i odpowiedziała: "Dzień dobry". Zapytałem o cenę ciastek i pączków znajdujących się przy kasie, sklepowa powiedziała mi jakie są. Zdecydowałem się na pączki. Potem powiedziałem: "Do widzenia", sklepowa odpowiedziała: "Do widzenia".

Szybka obsługa

W zeszłym miesiącu poszedłem do Kauflandu do stoiska piekarni Batmar, zastałem tam dwie pracownice obsługujące klientów. Najpierw przyjrzałem się produktom i ich cenom. Po odebraniu zamówionego towaru przez osobę, którą była przede mną. Podszedłem i poprosiłem o ćwierć pizzy, jedna z pracownic poprosiła żebym wybrał pizzę. Kiedy wyciągnąłem katę żeby zapłacić pracownica powiedziała: "To trzeba było powiedzieć że chce Pan zapłacić kartą. a potem przyjęła zapłatę. Po upieczeniu ćwiartki pizzy sklepowa zapytała: "Jaki chce Pan sos?", poprosiłem o pikantny, pod dodaniu sosu i zapakowaniu pizzy w folię i papierowy talerzyk, powiedziała: "Proszę bardzo", odpowiedziałem: "Dziękuję bardzo, do widzenia."

Ospała obsługa

21 listopada pomiędzy 15 a 16 byłem w sklepie Społem w Radomiu przy ul. Niedziałkowskiego. Kiedy wszedłem przy ladzie z pieczywem i batonami była młoda dziewczyna około 16 - 18 lat ubrana w strój firmowy z długimi włosami spiętymi w koński ogon. Nie zareagowała na to że powiedziałem: "Dzień dobry" dopiero za drugim razem powiedziała: "Dzień dobry". Potem poprosiłem o dwa batoniki, sklepowa podała mi je podała cenę potem podała cenę. Po zapłaceniu powiedziałem: "Do widzenia", odpowiedziała: "Do widzenia"

Długie oczekiwanie

W zeszłym tygodniu byłem w Galerii Słonecznej po kupieniu jeansów poszedłem do Cukierni Orłowscy w lokalu były trzy osoby dwie kobiety i mężczyzna w wieku 20 - 30 lat, wszyscy siedzieli przy stolikach dla klientów. Przy ladzie nie było obsługi po paru minutach zjechałem ruchomymi schodami na parter zapytałem się ochrony o możliwość zrobienia zakupów w sklepie Reserved, potem wróciłem do curkierni i podszedłem do lady. Dopiero wtedy jedna z osób kobieta około 50 lat w sukience w kwiatowy wzór z włosami w kolorze śliwkowym i okularach podeszła do kasy i zaczęła mnie obsługiwać. Po zakupie ciastka poszedłem do stolika z rozmów, które pracownica prowadziła z pozostałymi osobami wynikało że rozmawiała ze znajomymi lub obsługą.

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem